poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Wpis pourlopowy :)


Witajcie :)

Wróciłam z urlopu, jak zwykle za krótkiego ;) 


Z urlopu pełnego słońca, pięknej pogody, niesamowitych widoków i smacznego jedzenia ;)



Przyznam, że zakochałam się w Majorce. 
Cudowna wyspa na której można się dogadać po angielsku i niemiecku, mimo, że podstawowymi językami są hiszpański i kataloński.
Objechaliśmy ją rowerami dookoła, zrobiliśmy nieco ponad 600 km, jak nas to niezbyt dużo :)


Bardzo ciężko teraz będzie wrócić do codziennej siedzącej rutyny…


Co zaś tyczy się kosmetyków jakie zabrałam, to mydełko Palmolive starczyło na jakieś cztery – pięć dni. 
Wydaje mi się, że to mało, ale z drugiej strony poza tym, że myły się nim dwie osoby oraz, że było używane do mycia rąk, to jeszcze nim praliśmy codziennie nasze rzeczy.

Musieliśmy więc kupić mydło na miejscu. 
Było to pewne wyzwanie, ponieważ na Zachodzie w większych sklepach takie rzeczy jak mydło (ale też lody czy np. papier toaletowy) są sprzedawane w wielopakach. 
Naprawdę ciężko kupić jedną sztukę, a jeśli chodzi np. o lody to jest to wręcz niemożliwe, pojedyncze sztuki tylko w lodziarniach i małych sklepikach.

W każdym razie udało nam się kupić całkiem fajne mydełko (za 2 euro… tańszych nie uświadczysz), z lekko peelingującymi drobinkami – otrębami owsianymi. 
Pomysł bardzo fajny, a mydełko pachniało ładnie i przyjemnie, trochę migdałowo.



Bardzo dobrze się pieniło i prało i starczyło na dwa dni :P 
Na szczęście później spaliśmy w takich miejscach, gdzie mydełko było standardem dla gości ;)

Szampon 30 ml okazał się również absolutnie za małą ilością, starczył na trzy – cztery dni. 
Kupiliśmy 100 ml tamtejszego szamponu (nazywał się Nelly). 
Był to zwykły przeciętniak, do każdego rodzaju włosów, nie robiłam nawet zdjęć. 
Miał zapach miętowo – jagodowy, ale czuć go było delikatnie tylko miętą – nie chłodził jednak jak niektóre nasze szampony.

Nie robił też niczego z włosami. Po prostu je mył i nie plątał. Był okej.

Jednym z niewielu plusów powrotu do domu jest to, że mogłam użyć pod prysznicem tych wszystkich moich kosmetyków, których ze sobą nie wzięłam :D

Najbardziej brakowało mi tak naprawdę balsamu. 
Zawsze zapominam, że moja sucha skóra po zetknięciu ze słońcem wysusza się jeszcze bardziej, tak, że aż widać białe linie, nie wspominając już o białych śladach po podrapaniu.

W każdym razie wróciłam i trzeba stawić czoła rzeczywistości. Nie będzie to łatwe.




A Wam czego z kosmetyków brakuje na wyjazdach? 
Czy może zabieracie wszystko co potrzebne? :)

I jak radzicie sobie po powrocie z urlopu ;)

Buziaki :)

29 komentarzy:

  1. Wow! Super urlop miałaś :) piękne widoki, ale ja Ci zazdroszczę :) Jeszcze nigdzie za granicą nad morzem nie byłam, zawsze tu po Polsce samochodem, więc zabierałam wszystkie kosmetyki jakie mogły by mi się przydać :) Jak moi chłopcy podrosną też się gdzieś wybierzemy ;) Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie jedźcie! To zupełnie inne wakacje niż w Polsce :)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia, też kiedyś odwiedzę Majorkę.
    Pozdrawiam ze słonecznego Cypru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cypr jest na mojej liście do zwiedzenia :) Być może już tej jesieni ;)

      Usuń
  3. Ale piękne widoki tutaj serwujesz:) Oj! Przydałby mi się taki urlop:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. O rany ale ci zazdroszczę <3 Pięknie tam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach ten urlop. Zawsze za krótki :D Piękne widoki!
    W miarę możliwości zabieram wszystkie potrzebne kosmetyki. Najgorzej po wolnych dniach jest mi się przestawić na poranne wstawanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byliśmy wieczorami tak zmęczeni, że padaliśmy koło 22 i wstawaliśmy o 7 rano :P więc wyjątkowo ze wstawieniem nie będzie problemu, gorzej ze wszystkim innym :D

      Usuń
  6. Piękne zdjęcia, zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  7. O tak, Majorka jest piękna. Mój pobyt tam był dużo mniej aktywny niż Twój, ale też było wspaniale, chociaż byłam chyba w tej mniej ciekawej części wyspy bo w Playa de Palma:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zawsze zabieram dużą kosmetyczkę i raczej potrzebne kosmetyki mam przy sobie. Mało tego zazwyczaj na wyjazdach kupuję też nowe produkty i wracam nie z 1 a z2 kosmetyczkami ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Urlopy niestety zawsze są za krótkie- niestety wszystko co dobre, szybko się konczy, a najgorszy jest pozniej ten powrot do szarej rzeczywistosci, po tak pięknie spędzonych chwilach w cudownych miejscach :(

    Zdjęcia są niesamowite <3
    i 600 km na rowerach ?? aaaaaaaaaa mega szacun na prawdę :P hehehe

    milego dnia :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
  10. niesamowite zdjęcia! pozazdrościć takiego urlopu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aż się rozmarzyłam i chcę teraz w to miejsce:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne zdjęcia! Ach, jakie widoki. Zazdroszczę :) Chętnie bym gdzieś wyjechała.

    OdpowiedzUsuń
  13. jakie krajobrazy... ojoj ale dla mnie by było za gorąco:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczne zdjęcia :)) Też bym gdzieś pojechała.

    OdpowiedzUsuń
  15. Majorka super! Rewelacyjne zdjęcia, aż miło popatrzeć! Obserwuję i pozdrawiam!^^

    Zapraszam do mnie na konkurs!
    www.jennydzemson.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. wow, piękne zdjęcia, przydałyby mi się takie wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetne zdjęcia

    Zapraszam blogbeautymix.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Widoki robią wrażenie. Jestem pod ogromnym wrażeniem tych kilometrów zrobionych na rowerze, a tutaj się dowiaduję jeszcze, że to wcale nie tak dużo jak na Wasze możliwości. Imponujące :) Co do kosmetyków to biorąc pod uwagę standardy w samolotach i 100 ml buteleczki to zawsze brakuje mi odzywki i szamponu do włosów :) Zawsze trzeba je gdzieś dokupić :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakie piekne widoki. Aż chce się lata patrząc na Twoje fotki.

    OdpowiedzUsuń
  20. ojeje ale tam przepieknie i ta woda:)!

    OdpowiedzUsuń
  21. Wspaniale! :) aż mi się przypomniały wakacje na Fuerteventurze <3

    OdpowiedzUsuń
  22. O mamo jakie widoki, pozytywnie zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie wiem jak bym przeżyła bez moich skarbów kosmetycznych :) Zazdroszczę wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie wiem jak bym przeżyła bez moich skarbów kosmetycznych :) Zazdroszczę wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami bardzo brakuje domowej kosmetyczki ;)

      Usuń

Cześć,
Cieszę się, że dotarłaś/dotarłeś aż do tego miejsca :) A skoro tak, to zostaw coś po sobie!
Staram się odwiedzać Was wszystkich i odpowiadać na wszystkie komentarze :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...