Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garnier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garnier. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 października 2017

Garnier szampon Dolce Ultra Wanilia z papają

Witajcie :)

Kochani, dzisiaj mam dla Was włoską słodycz, prosto z Triestu :D

Wydaje mi się, że tego szamponu ani tej serii nie ma w Polsce. Ja nie kojarzę, żebym je widziałam a i w polskim internecie o nich cicho.



Seria Garniera Ultra Dolce do po polsku Ultra Słodki. Rodzajów kosmetyków było kilka, ja skusiłam się na mleko waniliowe i miąższ owocu papai. 

Ten zapach.. słodki, waniliowy, ciepły z owocową nutką papai... właśnie jest taki, jak sobie wyobrażacie. Mogłabym go jeść łyżkami :D

Szampon przeznaczony jest do włosów długich i plączących się. Ja nie mam długich, ani specjalnie plączących się ale nie przeszkadza mi to ;) 

Konsystencja
Szampon ma konsystencję mleczną, jest koloru beżowego z maleńkimi czarnymi kropkami, jakie daje nam prawdziwa laska wanilii rozkruszona na przykład do słodkiej masy w cieście. Świetnie się też pieni.



Działanie
Waniliowo - papajowy kosmetyk od Garniera sprawia, że włosy są gładkie, łatwo się rozczesują a do tego bardzo pięknie pachną jeszcze jakiś czas po umyciu. Delikatnie, ale wyczuwalnie.

Szampon nie jest przeznaczony do włosów przetłuszczających, więc już wieczorem są one przyklapnięte, ale nie obciąża ich, ani nie przetłuszcza dodatkowo, po prostu nie radzi sobie z taką skórą. 
Nie mam też po nim uczucia swędzenia skalpu, ani tym bardziej łupieżu.

Skład
Niestety zdjęcie słabe, ale widać. Skład jak skład, drogeryjny.





Podsumowanie
To fantastycznie pachnący szampon. Nie robi nic odkrywczego, po prostu wygładza włosy, sprawia, że błyszczą. Najlepiej się sprawdzi do mycia głowy rano - przed całym dniem.
Ale za to jak pachnie ma wielkiego plusa :D

Mam nadzieję, że ta seria pojawi się w Polsce :)

Pozdrawiam Was ciepło z Albanii :)
Tu wciąż gorące lato :)
N.

sobota, 25 lutego 2017

Garnier Fructis Citrus Detox

Witajcie Kochani :)

Dzisiaj przedstawię Wam produkt od Garniera -  szampon do włosów przeciwłupieżowy do włosów przetłuszczających się.

Kupiłam go trochę przez nieuwagę. Nie zauważyłam, że jest przeznaczony dla włosów z łupieżem, a jedynie do przetłuszczających się.
No ale trudno, stało się.

Zapach i konsystencja
Szampon pachnie cytrynowo. Świeżo i przyjemnie. Konsystencję ma zwyczajną, żelową. Dobrze się pieni.

Działanie
To co jednak jest najważniejsze, to działanie.

Według Garniera ten szampon ma za zadanie zwalczać trzy główne problemy przetłuszczających się włosów i skóry głowy:

Formuła zawierająca Zinc Pyrithione, kwas salicylowy oraz ekstrakty pochodzenia naturalnego z wierzby eliminuje oznaki widocznego łupieżu i zwalcza czynniki odpowiadające za jego powstawanie, redukuje wypadanie włosów oraz łagodzi swędzenie skóry głowy.

Aktywny koncentrat z owoców wzmacnia włosy od nasady.
Oczyszczający ekstrakt z owoców cytrusowych łagodzi i oczyszcza skórę głowy oraz pielęgnuje przetłuszczające się włosy

Włosy są wzmocnione od środka i bardziej błyszczące na zewnątrz.

Czy faktycznie szampon działa tak jak obiecuje producent?

Na pewno, gdy kosmetyk dostanie się do oczu, szczypie bardziej niż inne szampony :P to potwierdza obecność kwasu salicylowego w składzie :P

Nie mam łupieżu, więc nie wiem, czy spełnia swoje podstawowe zadanie, ale na pewno dobrze odświeża i oczyszcza skórę głowy. 
Włosy nie są przyklapnięte, nie przetłuszczają się szybciej, wręcz przeciwnie, są długo świeże (to znaczy bez cudów, ale spokojnie cały dzień wytrzymują i dobrze się trzymają, bez problemów).

Garnier nie sprawił też, że łupież się pojawił, co chyba czasem się zdarza, zatem plus ;)

Po umyciu włosy są trochę matowe, więc czasem nakładam na nie moją agranową odżywkę Creightona, dobrze do siebie pasują.
Bez niej nie są splątane, ale też nie są gładkie. 

Przyjemnie pachną. Delikatny cytrynowy zapach utrzymuje się cały dzień.
Ale czy włosy są mocniejsze? Chyba nieszczególnie.

Skład
Aqua/Water, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Lauryl Sulfate, Cocamide Mea, Glycerin, Sodium Chloride, Niacinamide, Saccharum Officinarum Extract/Sugar Cane Extract, Sodium Benzoate, Sodium Hydroxide, Salicylic Acid, Polyquaternium-10, Salix Nigra (Willow) Bark Extract, Limonene, Camellia Sinensis Leaf Extract, Linalool, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Pyrus Malus Extract/Apple Fruit Extract, Piroctone Olamine, Pyridoxine HCl, Citrus Medica Limonum Oil/Lemon Peel Oil, Citric Acid, Citrus Medica Limonum Peel Extract/Lemon Peel Extract, Hexylene Glycol, Hexyl Cinnamal, Parfum/Fragrance (C161778/2)

Podsumowanie
Lubię szampony  Garniera i tym razem również się nie zawiodłam. Kosmetyk dobrze spełnia swoje zadanie.

Pozostawia włosy czyste, odświeżone, zadbane i pachnące. 
Nie podrażnia i wywołuje łupieżu.

To dobry szampon i myślę, że warto po niego sięgnąć, jeśli macie włosy z tendencją do przetłuszczania.

A Wy, co sądzicie o Garnierze i jego kosmetykach?

Weekendowe buziaki,

N.

piątek, 2 grudnia 2016

Szampon Garnier Ultra Doux czyli o złych skutkach dobrej zmiany

Witajcie :)

Dzisiaj opowiem Wam o tym, jak dobra zmiana nie zawsze jest dobra a podążanie za modą może się obrócić przeciwko podążającemu.

Otóż był sobie kiedyś szampon, zwykły, drogeryjny szampon do włosów przetłuszczających się.

Garnier Ultra Doux cytryna i biała glinka do włosów przetłuszczających się

Działanie
Wspominałam ten kosmetyk jako niezły szampon do włosów, niezbyt drogi, dobrze działający. 
Oczyszczał skórę głowy, odświeżał ją. Włosy po wyschnięciu były miękkie, ładne, ich czas zdatności był przyzwoity a rozczesywanie nie stanowiło  problemu.

Kupując ten szampon w ostatnim czasie okazało się, że ma na opakowaniu napis „nowość”. 
Jaka to nowość, skoro jak go znam od paru lat? Ano taka, że Garnier zmienił temu szamponowi skład, podążając za modą na bardziej „naturalny”. 
Nie, żeby zaraz naturalny, ale jak sami piszą – bez parabenów i silikonów.

Są oczywiście osoby, które stwierdzą, że to super. Ja doszłam jednak w pewnym momencie do wniosków, że parabeny i silikony moim włosom nie szkodzą, a wręcz przeciwnie.

Jeśli chcę mieć „ekoskład” to poszukam bardziej „Eko szamponu”, a nie Garniera.

Ale Garnier wyszedł chyba naprzeciw oczekiwaniom swoim klientek (serio…?) i „ulepszył” skład.

Teraz ten szampon plącze włosy, obciąża je (nie bardzo, ale dość) i sprawia, że są bardzo szybko przetłuszczone (jeszcze w ciągu dnia, a nie dopiero wieczorem).

Przyznam, że nie mogę się doczekać, aż go zużyję i nigdy więcej nie kupię. Szkoda, że zmienili skład.

Zapach i konsystencja
Jedyne co zostało niezmienione, to zapach i konsystencja szamponu.  
Ma beżowo – żółty kolor i trochę kremową konsystencję. Ładnie pachnie, przypomina to zapach wanilii z delikatnym zapachem cytryny i dobrze się pieni.

Podsumowanie
Garnier Ultra Doux cytryna i biała glinka to średni szampon, który utrzymuje włosy świeże przez bardzo krótki czas,  plącze je oraz obciąża. Jedyną zaletą jest przyjemny zapach.



A Wy, co sądzicie o szamponach Garniera i linii Ultra Doux? 

Macham do Was zmarzniętymi łapkami,
N. ;)

czwartek, 17 listopada 2016

Olejkowy balsam do ciała - Garnier Oil Beauty

Cześć :)

Dzisiaj powrócimy na chwilę do urlopowych wspomnień ;) 
bo chcę Wam przedstawić kosmetyk, który wzięłam ze sobą na wakacje, do Grecji.

Był to balsam z olejkami od Garniera – Garnier Oil Beauty.
Kupiłam go w jakimś supermarkecie, bo zainteresowało mnie, to, że jest to olejkowy balsam z olejami z arganu, makadamii, migdałów i różanym.

Miał nawilżać, wygładzać i pielęgnować, czyli wszystko to, czego potrzebowałam dla mojej skóry po dniach spędzanych na południowym słońcu.


Opakowanie
Balsam wtłoczony jest w plastikową butelkę w kształcie łezki, z pompką. Pompka się sprawowała dobrze, opakowanie też było okej. Nie ma się do czego przyczepić. Beżowy kolor plastiku odpowiada kolorowi kosmetyku.

Konsystencja i zapach
Balsam jest dość rzadki (ale nie za rzadki, nie spływa po ciele) w beżowym kolorze. Dobrze się wsmarowywał w skórę, szybko się wchłaniał i pozostawiał ją miękką i nawilżoną.

Natomiast zapach tego kosmetyku był bardzo specyficzny. 
Moim zdaniem nie był zły, jakiś taki różano – orzechowy, ale mój facet nie mógł tego zapachu znieść. Musiałam mu obiecać, że po powrocie do domu oddam kosmetyk mojej mamie i siostrze. Tak też się stało. Im dobrze służy i są z Garniera zadowolone.

Działanie
Nie ma cudów. Garnier Oil Beauty nie poradził sobie z suchą skórą dodatkowo wysuszaną przez słońce a czasami przez morską wodę. 
Oczywiście, zaraz po posmarowaniu moje nogi nie zdradzały objawów przesuszenia, ale wystarczyło, że wzięłam prysznic, a znów miałam skórę białą i spękaną. 
Faktem jednak jest, że po powrocie do Polski moja skóra bardzo szybko doszła do siebie. Zwykle musi minąć wiele tygodni, aż się zregeneruje po takim traktowaniu. 
Ale nie wiem czy to zasługa tego kosmetyku, czy tego, że zwykle urlopujemy w miesiącach letnich a w tym roku pojechaliśmy jesienią ;)


Podsumowanie
W każdym razie kosmetyk Garniera, olejkowy balsam, zrobił na mnie niezłe wrażenie. Ma specyficzny zapach, niektórym pewnie przypadnie do gustu, a inni, jak mój M. nie będą mogli go znieść. Ale działanie ma zadowalające i moim zdaniem spełnia pokładane w nim oczekiwania.


A Wy, lubicie kremy i balsamy do ciała Garniera?

Pozdrawiam Was znad herbaty z sokiem malinowym ;)

N.

niedziela, 8 maja 2016

Recenzja Garnier NEO - suchy antyperspirant

Witajcie :)

Wreszcie mam chwilę, by przysiąść i skrobnąć szybko wpis.
A dzisiaj o nowości od Garniera – dezodorant Garnier Neo.



Opakowanie
Garnier Neo to dezodorant – antyperspirant. 
Sama butelka ma klasyczny kształt, który dobrze leży w dłoni. To, co wyróżnia ten produkt spośród innych to przede wszystkim "ring" przez który się psika.
Byłam ciekawa jak to to może rozpylać dezodorant? 
Okazało się, że bardzo dobrze.
Rozprasza strumień kosmetyku, dzięki czemu nawet z bliska nie podrażnia on skóry, a przyznam, że psikając się pod pachami będąc już ubranym bywało to bardzo nieprzyjemne - zbyt mała odległość między wylotem antyperspirantu od skóry i podrażnienie gotowe.
Product Managerowie Garniera się postarali. Bardzo ciekawie i dobrze pomyślane.

Działanie
Według producenta jest to suchy spray. 
Nie wiem czy rzeczywiście, bo nie wiem jak powinien wyglądać taki wynalazek ;) Ale faktem jest, że po popsikaniu skóry nie pozostaje na niej wilgotny film, który potrafi brudzić odzież (np. pozostawiać okropne plamy, które nie wysychają).
Ma ochraniać przed potem 48 godzin i wydaje mi się, że rzeczywiście tak jest. Dzisiaj, przy 20 kilku stopniach w słońcu, wyskoczyłam na rower, szybkie 40 km. Garnier poradził sobie bardzo dobrze. Aż do wzięcia kąpieli zapach kosmetyku cały czas się utrzymywał, nie czuć było zapachu potu ani trochę. Ciekawe jak się sprawdzi w naprawdę hardcorowych sytuacjach; letni upał i górskie wycieczki rowerowe ;)

Zapach
Ja wybrałam zapach bawełny. Lubię świeże zapachy z ostrzejszą nutą. Tutaj, mimo iż wolałabym trochę wyrazistszy zapach, Garnier spełnia moje oczekiwania. Ładnie pachnie i przyjemnie jest go czuć, nawet po całym dniu :)

Podsumowanie

Jestem bardzo mile zaskoczona nowością Garniera, chociaż już stosowałam ich antyperspiranty i tamte również mnie nie zawiodły. Bardzo dobre działanie ochronne, nie brudzi, nie drażni skóry a do tego ładnie pachnie, kosztuje tyle ile zwykle kosztują antyperspiranty, około 13 zł. Czego chcieć więcej od tego typu produktu? :)

A Wy używałyście tego kosmetyku? Jakie są Wasze wrażenia?
A może macie inny, ulubiony, antyperspirant? :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...