Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alterra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alterra. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 sierpnia 2017

Alterra pod prysznic - pomarańcza z wanilią


Hej, hej :)

Kochani, dzisiaj mam dla Was jeszcze wspominki sprzed wyjazdu :)
 

Czasem jest tak, że pierwsza z brzegu złapana rzecz okazuje się strzałem w dziesiątkę.

Tak się stało z kremem pod prysznic od Alterry pomarańcza z wanilią.


Chciałam kupić jakiś mały i tani kosmetyk, żeby na pożegnanie przed wyjazdem.

Zależało mi też na ciepłym energetyzującym zapachu no i padło na Alterrę. 
Nic, co oferował Rossman w którym byłam mnie nie zachwycało, no ale trudno, wrzuciłam do koszyka i zaczęło się ;)


Opakowanie

Zwykła plastikowa buteleczka, obła i wygodna. Biała, estetyczna z płaskim zamknięciem na klik. Można więc bez obaw stawiać do góry „nogami”. 



Konsystencja i zapach

To kremowy kosmetyk o takim samym kremowym kolorze. 
Zapach…? Cudowny, pomarańczowo – waniliowy. Nie za słodki i nie za waniliowy. 
Może trochę zbyt mało pomarańczowy. 
Przypomina mi zapach jakichś czekoladek z wanilią i pomarańczą. Zapach pozostaje przez jakiś czas na skórze, po umyciu się.

Krem jest gładki, wspaniale się rozprowadza po skórze i bardzo dobrze się pieni.  



Działanie

Dobrze oczyszcza, sprawia mnóstwo przyjemności i nie podrażnia, czego więcej chcieć? :)



Skład

Może trochę niewyraźny a ja nie znam się za bardzo na składach, ale wydaje mi się, że jest bardzo dobry. Alterra to generalnie dobre kosmetyki, w dodatku w dobrej cenie, przekonałam się o tym kolejny raz :) 




Lubicie Alterrę? :)

Pozdrawiam z Villach, N.

niedziela, 29 maja 2016

Bio balsam do ciała od Alterry z olejkiem z granatu


Witajcie :)

Dzisiaj opowiem Wam czym ostatnio smaruję moje suche nóżki i co z tego mam ;)

Co mnie skusiło?
Skończył się na reszcie mój włoski krem, więc chciałam kupić coś lepszego i wymyślnego, ale jakoś tak się złożyło, że wpadł mi w oko balsam od Alterry z olejem z pestek granatu i masłem shea. 
Skład, zapach, opis oraz cenę miał zachęcające, więc powędrował ze mną do domu.

Opakowanie
Balsam zamknięty jest w standardowej tubce stawianej na zakrętce, zamykanej na „klik”. Miękki plastik ułatwia wydobywanie kremu.

Zapach
W trakcie aplikacji kremu początkowo czuć przyjemną nutę granatu, która później zmienia się w cytrynową, albo może raczej w zapach trawy cytrynowej.
Może trochę zbyt intensywnie, ale na skórze nie utrzymuje się długo, więc nie męczy.
Moim zdaniem krem ładnie pachnie, chociaż dość krótko ;) 
Czytałam jednak na forach, że są osoby szczerze nie znoszące tego zapachu.

Konsystencja
Krem jest rzadki, ale nie wodnisty. 
Trochę zaskakująca jest ta konsystencja, bardzo lekka jak dla balsamu, ale dobrze się rozprowadza po skórze i szybko wchłania.
Krem jednak nie jest zbyt wydajny, dość sporo trzeba go wziąć na jedną nogę. 
Jak dla mnie nie jest to problem. Szybko się nudzę kosmetykami i już nie mogę się doczekać nowego :P


Działanie
A teraz najważniejsze.
Krem bardzo dobrze nawilża, 24 godziny dobrego nawilżenia i gładkiej skóry mamy zapewnione. Wydaje mi się, że też ładnie poprawił jej stan, już nie jest taka ciągle przesuszona, jak to było do niedawna :)
Jedynym minusem jest jednak to, że smarując świeżo wydepilowane nogi szczypie. Nie jakoś bardzo i to uczucie dość szybko przechodzi, ale nie jest to szczególnie przyjemne.

Podsumowując
Balsam od Alterry z olejkiem z pestek bio granatu i bio masłem shea to bardzo dobra propozycja kosmetyku do pielęgnacji ciała. 
Przede wszystkim bardzo dobrze nawilża i dobrze się go aplikuje.

Na niekorzyść jednak zaliczyć można szczypanie skóry i ten cytrynowy zapach, który może niektórych drażnić.


A Wy próbowałyście tego balsamu, lub innych kosmetyków z tej linii produktów od Alterry? 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...