sobota, 20 maja 2017

Japońska przyjemność od Yoskine

Witajcie :)

W ten piękny majowy dzień mam dla Was wpis o bardzo przyjemnym kosmetyku :)

Yoskine Asayake Pure Neo-lipidowe mleczko nawilżające.
To kosmetyk, który ma oczyszczać skórę z makijażu, jednocześnie ją nawilżać i pielęgnować.
Asayake znaczy ponoć po japońsku poranny blask, więc wiecie, jakiego efektu należy się spodziewać ;)

Opakowanie
Opakowanie mleczka to taka jakby czworokątna buteleczka, pokryta czymś w rodzaju futerkowego plastiku :P oczywiście to nie futerko, ani nawet zamsz, ale jest taka miła w dotyku, trochę jakby gumowa a trochę zamszowa.
Zamknięcie jest przezroczyste i chroni mały dozownik kremu, który wyciskamy za pomocą czegoś w rodzaju pompki, która przypomina dozownik perfum.
Mleczko dozuje się łatwo, pompka nie sprawia problemów ;)

Zapach, kolor i konsystencja
Mleczko od Asayake jest lekko różowego koloru, chociaż na zdjęciu niestety tego nie widać.

Ma delikatny, trochę jakby cukierkowy, może lekko różany? zapach. Bardzo przyjemny i skóra pachnie nim jeszcze przez pewien czas po użyciu.
Konsystencja natomiast jest bardzo lekka, kosmetyk jest dość rzadki, szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiego czy tłustego filmu.

Działanie
No i teraz najważniejsze. 
Niestety makijaż stosuję bardzo rzadko, więc nie jestem w stanie powiedzieć Wam, jak Yoskine radzi sobie na przykład z podkładami, ale tusze do rzęs zmywa bardzo dobrze, nie trzeba trzeć, aby pozbyć się maskary.
Świetnie oczyszcza skórę. 
Po zastosowaniu tego neo - lipidowego mleczka twarz jest świeża i czysta.
Łagodzi  też podrażnienia i nawilża.

Podsumowanie
Przyznam, że jestem oczarowana tym kosmetykiem
Począwszy od fajnego opakowania, które jest poręczne i miłe w dotyku aż do działania, które nie dość, że jest skuteczne to jeszcze przyjemne w stosowaniu.

Nie widziałam kosmetyków tej firmy w drogeriach, żałuję, bo pewnie zakupiłabym coś jeszcze ;)

A Wy, znacie Yoskine? :)

Buziaki, N.

9 komentarzy:

  1. ja jestem oczarowana szafirową bikrodermabrazją yoskine :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe mleczko choć szkoda że jest w nim parafina 😳

    OdpowiedzUsuń
  3. nie używam mleczek, ale moja mama może sie zainteresuje

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znałam ale chętnie spróbuję. Na co dzień używam chusteczek do demakijażu ale lubię mieć w szafce coś mocniejszego!^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używam mleczek, ale te wydaje się bardzo ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam i to raczej nie dla mnie :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/05/simple-look.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam firmę i ma ciekawe opinie, ale mleczek to ja nie dotykam :D

    OdpowiedzUsuń

Cześć,
Cieszę się, że dotarłaś/dotarłeś aż do tego miejsca :) A skoro tak, to zostaw coś po sobie!
Staram się odwiedzać Was wszystkich i odpowiadać na wszystkie komentarze :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...