sobota, 20 sierpnia 2016

Bielenda Algi Morskie - nawilżający olejek - balsam do ciała

Witajcie Kochani :)

Dzisiaj przedstawię Wam produkt którym ostatnio traktuję moją skórę. 
Jest to nawilżający (przynajmniej w założeniu) olejek - balsam do ciała od Bielendy. W składzie ma algi morskie, olej z mikroalg (nie wiem co to, ale nieźle brzmi), minerały morskie

Obietnice producenta mnie zaciekawiły, a do tego Bielenda stała się ostatnio modna, wypuściła kilka fajnie wyglądających serii, więc się skusiłam. 
Czy dobrze zrobiłam? O tym za chwilę... 

Opakowanie
Na początek słów kilka o opakowaniu. 
Ogólnie butelka w której nasz specyfik jest zamknięty jest okej. Natomiast ktoś wpadł na pomysł, żeby zamiast zwykłego zamknięcia na klik zrobić pompeczkę.
Otóż nie był to mądry pomysł.
Pompeczki mają to do siebie, że lubią się zacinać no i ta nie jest wyjątkiem. Po naciśnięciu jej z trudem się podnosi i trwa to długo (ciężko wycisnąć dwie porcje kremu raz za razem) a czasem wcale tego nie robi i trzeba ręcznie ją unosić, a to jej nie służy i w końcu się popsuje :/

Konsystencja
Kiedy jednak już zawalczymy z pompką i mamy w ręku krem, możemy zauważyć, że jest on dość gęsty, rzeczywiście przywodzi na myśl krzyżówkę balsamu z olejkiem, no i w sumie fajnie. Nie rozprowadza się jednak po skórze bez oporów. Trochę trzeba z tym kosmetykiem powalczyć, jest dosyć "tępy".
Producent zapewnia: Formuła mlecznego olejku wspaniale rozprowadza się na skórze, szybko wchłania (..)
Otóż... nie.

Zapach
Rozprowadzając balsam uderza w nos zapach kosmetyku.
Nie wiem jak Wy, ale ja jestem przyzwyczajona jednak do takich kremowych zapachów, w sumie nie wiem jak to nazwać, ale pewnie wiecie o czym mówię. 
Natomiast ten olejkobalsam nie pachnie jak krem, może trochę jak olejek, ale tak naprawdę to przywodzi mi na myśl.... perfumy! ;)
Jest to ładny zapach, lekko cytrynowy, na pewno nie alg. 

Kiedyś był szał na hodowanie alg w słoikach (w dawnych czasach, kiedy byłam w gimnazjum :P) i te algi cuchnęły niemiłosiernie. Zdecydowanie nie taki jest zapach kremu Bielendy :P

Ale czy to jest zapach odpowiedni dla balsamu do ciała? Moim zdaniem nie. Jest zbyt orzeźwiający jak na krem, zbyt cytrynowy. Wolę kremowe, "ciepłe" zapachy. 
Sądzę jednak, że znajdzie swoich amatorów.

Działanie
No i teraz najważniejsze.
Według Bielendy: Mleczko zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia skóry, poprawia jej kondycję, sprężystość i elastyczność, zmiękcza i wygładza naskórek. Formuła mlecznego olejku wspaniale rozprowadza się na skórze, szybko wchłania, pozostawiając ciało nawilżone i zadbane.

Niestety, po raz kolejny producent trochę przecenił swój wyrób. Owszem, balsam nawilża skórę ale na bardzo krótko, tuż po posmarowaniu, jeszcze tego samego wieczoru moja skóra nóg jest nawilżona, sprężysta ale już rano nadaje się do kolejnego smarowania.

Podsumowanie
Cóż. Zawiodłam się na tym produkcie, począwszy od opakowania przez zapach i konsystencję aż po działanie. 
Na szczęście nie jest wydajny :P Na jedną nogę trzeba napompować trzy porcje ;)
Aczkolwiek nie jest to taki tragiczny produkt. Jeśli ktoś ma mniej suchą skórę, to być może będzie zadowolony z tej propozycji Bielendy. 


A Wy? Znacie ten kosmetyk? Lub inne z tej serii?
I czy hodowaliście algi w słoiku, w czasach szkolnych? :D





41 komentarzy:

  1. Ja sięgam głównie po naturalne produkty więc ten nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że działanie naturalnych nie odbiega od tych "zwykłych" ;)

      Usuń
  2. Już kilka razy go widziałam w sklepie, ale zawsze odkładam, bo w domu kilka balsamów otwartych ;) Kiedyś się skuszę choćby na to żeby sprawdzić jak pachnie ;) szkoda, że pompka się zacina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypompuj sobie odrobinę na rękę w sklepie :P ;)

      Usuń
  3. Ma bardzo fajne działanie :*

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli dla Ciebie fajnie działa, to super :)

      Usuń
  4. Alg nie hodowałam. Z Bielendy najbardziej podobają mi się zapachy, bo składy mniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, zapach jest okej, jak nie na krem :D

      Usuń
  5. Alg nie hodowałam. Z Bielendy najbardziej podobają mi się zapachy, bo składy mniej.

    OdpowiedzUsuń
  6. hmmm lubię kosmetyki do twarzy z tej serii albo do ciała jeszcze nic nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba miałam jakiś peeling albo żel do mycia twarzy od Bielendy, szału nie zrobił :P

      Usuń
  7. Alg nie hodowałam :D pleśń tak hehe :D
    Z tej serii mam masło do ciała i krem do twarzy-krem super,masło byłoby fajne,gdyby własnie nie lubiany przeze mnie zapach morsko-cytrusowy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bielendę nawet lubię, niektóre produkty maja całkiem fajne, ale to nie jest firma o luksusowych produktach ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że nawilża na krótko..

    OdpowiedzUsuń
  10. nie znam tego kosmetyku :) lubię pompki, ale szkoda że ta się zacina :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam go jeszcze, więc dobrze wiedzieć. Ja na razie mam taki lekki balsam do ciała, który używam, gdy jest ciepło. Na zimę muszę rozejrzeć się za innym, mocniej nawilżającym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie potrzebujesz dużego nawilżenia, to możesz się pokusić.

      Usuń
  12. Dla mojej suchej skóry prawdopodobnie będzie zbyt mało nawilżający, a i jego konsystencja oraz problemy z rozprowadzeniem mnie nie przekonują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, myślę, że szkoda dla niego czasu

      Usuń
  13. Moja skóra raczej nie potrzebuje wielkiego nawilżenia, więc tu nie byłoby problemu.

    OdpowiedzUsuń
  14. chciałam go zabrać na wakacje, ale właśnie nawilżenie średnie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem na wakacje odpada, jeśli ktoś będzie się opalał, to tym bardziej..

      Usuń
  15. Trochę jestem zaskoczona i rozczarowana, lubię markę i liczyłam na lepszą, bardziej pozytywną recenzję a tu szok. A miałam na niego ochotę a teraz nie wiem czy go chcę testować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Ciebie tak nie rozczaruje, ale ja bym go nie polecała.

      Usuń
    2. szkoda że nie ma np próbek :) to by była dobra opcja na testowanie :)

      Usuń
    3. Ja też żałuję, do wielu kosmetyków powinny być :)

      Usuń
  16. Ja się tyle naczytałam pozytywnych opinii tego produktu, że nabrałam na niego ochoty. Teraz trochę to przygasiłaś :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam tego produktu :) Przed kupnem jednak najpierw chciałabym wypróbować próbkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, próbki byłyby świetnym pomysłem dla wielu kosmetyków :)

      Usuń

Cześć,
Cieszę się, że dotarłaś/dotarłeś aż do tego miejsca :) A skoro tak, to zostaw coś po sobie!
Staram się odwiedzać Was wszystkich i odpowiadać na wszystkie komentarze :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...