poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Natura Siberica - Wygładzający, nagietkowy peeling do ciała


Cześć :)
Dzisiaj dla odmiany kolejny kosmetyk ze Wschodu ;)

Ostatnio traktuję swoją skórę nagietkowym, wygładzającym peelingiem do ciała z serii Love Estonia od Natura Siberica. Zapłaciłam za niego 18 zł i dostałam butelkę o pojemności 200 ml.


Informacje z opakowania

Nagietkowy  peeling  do ciała przeznaczony dla poprawy wyglądu i zwiększenia sprężystości skóry. 
Peeling jest doskonały do delikatnego oczyszczenia skóry, ponadto tonizuje ją i przygotowuje do dalszej pielęgnacji środkami nawilżającymi. 
Naturalne składniki, zawarte w peelingu, działają zmiękczająco i wygładzająco na skórę, co sprawia, że staje się ona bardziej sprężysta i elastyczna. Peeling skutecznie oczyszcza pory, stymuluje procesy wymiany substancji w komórkach skóry, wygładza.

Składniki aktywne:
Ekstrakt z nagietka z wyspy Saaremaa - wzbogacony w polisacharydy, flawonoidy, zmiękcza, uspokaja skórę, wygładza.
Ekstrakt cedrowy- wzbogacony w witaminy E i F, głęboko odżywia, wygładza, ujędrnia i uelastycznia ją.

Skład INCI: Aqua, GlycerylStearateSE, IsopropylPalmitate, CetearylAlcohol, Polyethylene, Glycerin, PinusSibiricaShellPowder, CocosNuciferaOil, BenzylAlcohol, DehydroaceticAcid, SodiumStearoylGlutamate, CitricAcid, GlycerylUndecylenate, SodiumBenzoate, PotassiumSorbate, TocopherylAcetate, Tocopherol, CalendulaOfficinalisFlowerExtract, PinusSibiricaNeedleExtract, Parfum, CI 19140, CI 15985, HexylCinnamal, ButylphenylMethylpropional.

Opakowanie
Kosmetyk zamknięty jest w miękkiej tubie stawianej na nakrętce. Moim zdaniem graficy i marketingowcy z Natura Siberica mają naprawdę dobry gust ;) 
Wszystkie te ich produkty są opakowane w bardzo ładne szaty graficzne :)
Peeling z tubki wyciska się łatwo, z dozowaniem również nie ma problemu.

Konsystencja
Kiedy wyciśniemy już sobie kosmetyk na dłoń otrzymamy konsystencję podobną do lekkiego kremu, czy balsamu w kolorze kości słoniowej;) 
Ten krem pełen jest brązowych drobinek, zdaje się, że są to drobno mielone pestki, ale nie wiem na pewno, bo producent nic nie pisze na ten temat.

Zapach
Scrub od Natura Siberica pachnie bardzo ładnie. Trochę nagietkowo, trochę jakby miodowo, trochę cedrowo. Bardzo ładny, świeży zapach, trochę kojarzący się jak dla mnie ze wsią, albo działką w lesie. Przyjemnie myć się takim kosmetykiem :)

Działanie
Ten nagietkowy peeling należy raczej do tych delikatniejszych peelingów, ale czuć te drobinki na skórze. Ładnie wygładza i pozostawia skórę miłą w dotyku, nie podrażnia. 
Raczej nie zauważyłam jakiejś wzmożonej wymiany substancji w komórkach, o czym pisze producent :P No, ale bez przesady,  peeling działa tak, jak powinien działać kosmetyk tego typu :)

Podsumowanie
Nagietkowy wygładzający peeling Love Estonia to bardzo udany kosmetyk. Przyjemny zapach w połączeniu z peelingująco – wygładzającym działaniem sprawia, że scrub umila łazienkowe zabiegi
Chętnie sięgnę jeszcze po jakiś peeling z tej serii:)



Lubicie kosmetyki Natura Siberica? Jakie macie z nimi doświadczenia? :)

36 komentarzy:

  1. Peelingi do ciała to ja rzadko, bardzo rzadko używam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie coraz mniej, kiedyś bardzo lubiłam.

      Usuń
  2. Pierwszy raz go widzę, ciekawy się wydaje <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę coś innego, niż dostępne w Rossmanie peelingi :)

      Usuń
  3. Uwielbiam ich kosmetyki do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do włosów jeszcze nic od nich nie miałam :)

      Usuń
  4. Pierwszy raz widzę ten kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorwałam go w jakiejś internetowej drogerii :)

      Usuń
  5. Ja używam peelingu z Bielendy choć w sumie nie pamiętam kiedy ostatnio go robiłam 😉 skleroza 😉

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz go widzę, ale opakowanie mi się spodobało :) Jak delikatniejszy to można używać na zmianę z innym ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja rzadko używam tego akurat :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każda obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy, chociaż ja peelingów nie kupuję, robię sama :) Teraz będę robić kawowy ala body boom, będzie przepis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, trochę mi się nie chce robić samej ;)

      Usuń
  9. Te łagodniejsze peelingi są też dobre lubię je, ogólnie to często stosuję peelingu, scruby:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wolę mocne zdzieraki.. ostatnio najczęściej używam kawowy, który sama robię ;) W między czasie zużywam jeszcze te, które mam w zapasach, ale jest już ich malutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dłuższą metę zapach kawy jest dla mnie trochę zbyt męczący.

      Usuń
    2. Ja również wolę bardziej ostre peelingi, chyba jestem gruboskórna i dlatego. Również tak jak Ala lubię peeling kawowy, ale często robię tez solny i używam ich na twarz. Nie podrażnia mnie taka substancja ścierająca.

      Usuń
  11. Zapach musi miec genialny!: )

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeśli pachnie wsią i działką w lesie, to z chęcią bym spróbowała:) Uwielbiam takie zapachy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z Natura Siberica miałam do tej pory balsam do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z Natura Siberica miałam do tej pory balsam do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Peelingów mam aż za dużo, ale jak pokończę to na pewno wypróbuję te Natury Siberiki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Na pewno chętnie bym wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tej wersji nie miałam okazji używać, ale kremowy scrub do ciała Anti-age wspominam bardzo dobrze. Fajna konsystencja, dobry skład i odpowiedni poziom złuszczania. Dawno nie miałam kosmetyków NS, muszę się ponownie przyjrzeć ich asortymentowi!

    OdpowiedzUsuń
  18. z serii Loves Estonia miałam tylko maskę do włosów :) była zachwycająca!
    nie wiedziałam, że są też peelingi :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć,
Cieszę się, że dotarłaś/dotarłeś aż do tego miejsca :) A skoro tak, to zostaw coś po sobie!
Staram się odwiedzać Was wszystkich i odpowiadać na wszystkie komentarze :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...